Co najmniej 50% zysku z każdego zamówienia przeznaczamy na pomoc.
Wystaw opinię o produkcie
Dzień jak co dzień - Przemysław Liziniewicz
Kod kreskowy: 9788383086798
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Opis
Pod koniec ubiegłego roku skończyłem 67 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjąłem naukę w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym. Następnie odbyłem dwuletnią służbę w OHP. Później rozpocząłem pracę w Hucie Warszawa.
Resztę życia wyobrażałem sobie jako niekończącą się podróż dookoła świata własnym jachtem. Zamierzałem podróżować samotnie. To być może istotna cecha mojej osobowości, zwykle określana mianem mizantropii – choć zapewne nie jest to określenie do końca trafne. Nawet rozpocząłem budowę jachtu. Prace były już mocno zaawansowane – gotowy stał kadłub. Niestety okoliczności zmusiły mnie do porzucenia planów związanych z morzem. Ich realizacja ograniczyła się do kilku rejsów po naszych wodach przybrzeżnych i osłoniętych.
Później podjąłem pracę w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką z gatunku pop-jazz. Przede wszystkim projektowałem okładki, ale zajmowałem się także wieloma innymi rzeczami. We wczesnych latach 90. wstąpiłem do szkoły o profilu ezoterycznym. Jej dźwięczna nazwa brzmiała Akademia Astrobiologii. Wbrew pozorom nie wykładano tam niczego na temat życia w kosmosie.
Pod koniec lat 90. pojawiły się u mnie ciężkie i przewlekłe choroby – problemy żołądkowe oraz choroby stawów. Jeszcze później opiekowałem się matką, która z wiekiem zniedołężniała i popadła w chorobę psychiczną.
Od chwili jej śmierci zajmuję się psychotroniką, ezoteryką i oczywiście pisaniem. Cokolwiek opisuję, miało miejsce w rzeczywistości. Choć niektóre sprawy mogą wydawać się mało wiarygodne i część osób uważa zapewne, że co najmniej przesadziłem – zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej niezwykłe wydarzenia – takie opinie są mi nawet na rękę. Niech sobie myślą, że zmyśliłem. Tymczasem za każdym razem dochodzę do wniosku, że zdarzenia, które naprawdę miały miejsce, są ciekawsze od czegokolwiek, co mógłbym wymyślić.
Rodziny nie założyłem i nie noszę się z takim zamiarem.
Przed kilkunastoma laty przeniosłem się z Warszawy do Żyrardowa, gdzie na razie pozostaję. Na przeprowadzkę wpłynęły względy ekonomiczne. Mieszkam sam z dwoma kotami. Nie chciałem żadnego, a mam dwa. O tym, w jaki sposób wszedłem w ich posiadanie, również pisałem. Ten kot, o którym była mowa w opowiadaniu zatytułowanym "Mrówki", już nie żyje – miał raka. Zamiast niego jest inny. Koty muszą być dwa.
Książka „Dzień jak co dzień" Przemysława Liziniewicza, wydawnictwa Poligraf to pozycja z kategorii Literatura faktu.
Sklep dobrerzeczy.xyz co najmniej 50% zysku z każdego zamówienia przekazuje jako wsparcie do wybranej organizacji pożytku publicznego lub na wskazaną zbiórkę.
| Autor | Przemysław Liziniewicz |
| Wydawnictwo | Poligraf |
| Oprawa | Miękka |
| Liczba stron | 180 |
| Wymiary | 14,5 × 20,5 × 1 cm |
| Rok wydania | 2026 |
| Data premiery | 2026-08-21 |
| Wydanie | 1 |
| Kategoria wiekowa | + |
| Rodzaj | Książki |
| ISBN | 978-83-8308-679-8 |
| EAN | 9788383086798 |
| Podmiot odpowiedzialny | Wydawnictwo POLIGRAF Sp. z o.o. |
| Adres | ul. MŁYŃSKA 38, 55-093 BRZEZIA ŁĄKA, PL |
| biuro@wydawnictwopoligraf.pl |