Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
Blizna na sercu
Kod kreskowy: 9788328908017
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor Darkmirrorart
- Wydawnictwo/Producent Editio
- ISBN 9788328908017
- Rok wydania 2024
- Data premiery 2024-08-16
- Strony 288
- Format 143x215 mm
- Oprawa broszurowa
- Klasa 18+
- GPSR: Producent HELION S.A.
- GPSR: Kontakt HELION S.A. Kościuszk 1C, 44-100 Gliwice, Polska Tel: 322309863 Email: gpsr@grupahelion.pl
Opis
Blizna na sercu Bogactwo niczego nie gwarantuje Siła nikogo nie ratuje Pozostaje tylko miłość Ona naprawdę wiele może Jednak czy to wystarczy? Dwudziestotrzyletnia Diana Montero, policjantka z wydziału kryminalnego w cieszącej się złą sławą barcelońskiej dzielnicy Torre Baró, uważa się za silną osobę. Nie bez przyczyny choć jest młoda, zdążyła w życiu doświadczyć sporo złego. Wychowała się praktycznie sama, teraz pracuje w pojedynkę, a na koncie ma najwięcej rozwiązanych spraw w całej Katalonii. Właśnie dostaje kolejne wezwanie. Teoretycznie do samobójstwa, jednak ktoś powinien sprawdzić, czy nieboszczykowi na pewno nikt nie pomógł przenieść się na tamten świat. Technicy już jadą, Diana także rusza w drogę. Piętnaście minut później dociera do luksusowej dzielnicy Sant Gervasi. Faktycznie, wiele wskazuje na to, że mężczyzna sam wyskoczył z okna na trzecim piętrze, ale Diana ma co do tego wątpliwości. Podziela je Tomas Vila, wysoki, przystojny i niezwykle irytujący dwudziestosiedmiolatek, którego komisarz Montero poznaje na miejscu domniemanego przestępstwa. Okazuje się, że Tomas ma przez kolejny miesiąc towarzyszyć jej jako asystent i partner. Delikatnie rzecz ujmując, Diana nie jest tym zachwycona. Tym bardziej że nowy współpracownik niemal natychmiast staje się świadkiem pierwszej chwili słabości młodej pani komisarz...