Przejdź do głównej treści

Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.

Pola ma Zespół Retta — wspieraj ją przy okazji zakupów, użyj kodu
Bezpieczna wysyłka
Darmowa dostawa od 249 zł
Przyjazna pomoc
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Przejdź do sekcji Opinie
Editio

Garnitury Seattle T.2 Wyzwanie pachnące kawą

Produkt dostępny

Bezpieczna płatność
14 dni na zwrot
Szybka wysyłka
Cena 44,90 zł
szt.
Zapytaj o produkt
Udostępnij

Cechy produktu

  • Autor Nicole Snow
  • Wydawnictwo/Producent Editio
  • ISBN 9788328910379
  • Rok wydania 2025
  • Data premiery 2025-07-18
  • Strony 464
  • Format 140x208 mm
  • Oprawa broszurowa
  • GPSR: Producent HELION S.A.
  • GPSR: Kontakt HELION S.A. Kościuszki 1C, 44-100 Gliwice, Polska Tel: (32) 230-98-63 Email: gpsr@grupahelion.pl

Opis

Wyzwanie pachnące kawą. Garnitury Seattle #2 Cole Lancaster był miliarderem i władcą kawowego imperium. Był też przystojniakiem. I do tego aroganckim dupkiem. Przyzwyczaił się, że reszta świata traktowała go z lękliwym szacunkiem. Pewnego dnia, gdy wraz ze świtą podwładnych odwiedził jedną ze swoich kawiarni, niespodziewanie został upokorzony przez klientkę. Zapiekło do żywego. Śliczna brunetka o piekielnym temperamencie opuściła lokal, a Cole miał nadzieję, że nigdy więcej jej nie zobaczy. Szybko jednak zmienił zdanie, kiedy do jego rąk trafiło coś, co dziewczyna pozostawiła na kawiarnianym stoliku. Wydał swoim pracownikom polecenie odnalezienia brunetki i zaproszenia jej na spotkanie. Okazało się, że nazywała się Eliza Angelo i była pasjonatką kawy. Podporządkowała swoje życie tworzeniu prawdziwych aromatycznych dzieł sztuki. I była w tym wybitna. Musiał pozyskać ją do swojego laboratorium. Choćby na kilka miesięcy. Za każde pieniądze. Rzucił więc dziewczynie wyzwanie. Eliza je przyjęła. A to był zaledwie początek. Odnalazła w Cole'u moc, intensywność i niewyobrażalną złożoność, zupełnie jak w najlepszej kawie świata. Praca marzeń okazała się równocześnie szalonym ryzykiem i... pokusą, której nie sposób się oprzeć. Czy sprzedasz mi swoją duszę za jeszcze jedną kawę? Nie odrywa wzroku od moich oczu. To z pewnością był flirt, nawet jeśli nieco dziwny. Tonę w jego oczach i nie mogę się wynurzyć. Moja twarz płonie. Zapominam o śniadaniu i wyciągam swojego laptopa, otwieram go i chowam się za nim, żeby nie dostrzegł moich zaczerwienionych policzków. Udaję, że pracuję, klepiąc w klawisze jakieś bzdury o objętości Wojny i pokoju i odświeżając ekran klawiszem F5, tak żeby nie musieć nawiązywać z nim kontaktu wzrokowego. Udaje mi się stwarzać te pozory do czasu, aż pilot ogłasza, że osiągnęliśmy pułap dziesięciu tysięcy metrów. Ta podróż zdecydowanie trwa za długo. Nadal czuję jego obecność, wiem, że wkracza w moją przestrzeń, nawet gdy nie patrzy bezpośrednio na mnie. Co jakiś czas - nie wiem, czy specjalnie, czy niechcący - jego stopa muska moją pod stołem. Słodki Jezu. Zaraz eksploduję, chociaż jeszcze nie napiłam się kawy.

Bestsellery