Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
Nic nie potrzebujemy.Tylko przetrwać ten czas...
Kod kreskowy: 9788363444860
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor praca zbiorowa
- Wydawnictwo/Producent Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów
- ISBN 9788363444860
- Rok wydania 2025
- Data premiery 2025-11-12
- Strony 484
- Format 243x171 mm
- Oprawa twarda
- GPSR: Producent Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydóws
- GPSR: Podmiot odpowiedzialny Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów
- GPSR: Kontakt Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów ul. Nowy Świat 72 p. 160, 003-30 Warszawa, Polska Tel: 603257594 Email: jakub.petelewicz@holocaustresearch.pl
Opis
Na książkę składa się sześć tekstów, dzienników i tuż powojennych relacji, spisanych w języku jidysz, polskim i hebrajskim. Są one zapisami unikatowych losów jednostek, a także kronikami zagłady całych społeczności.
Ich autorzy nigdy się nie poznali. Pochodzili z różnych miejscowości, byli w różnym wieku, mieli odmienne poglądy polityczne i prowadzili różne style życia. O wspólnocie ich losów zadecydowały wybuch drugiej wojny światowej i okupacja niemiecka, w czasie której jako polscy Żydzi doznali wszystkich kręgów przemocy antyżydowskiej.
Prawnik Mieczysław GARFINKIEL pod okupacją pełnił funkcję przewodniczącego Rady Żydowskiej w Zamościu.
Radiotechnik Mosze MAIK po likwidacji getta w Sokołach znalazł schronienie w Bruszewie, w bunkrze na terenie gospodarstwa znajomego Polaka.
Ber RYCZYWÓŁ, przed wojną właściciel sklepu rybnego, po ucieczce z getta warszawskiego kolejne lata okupacji spędził, wędrując po wsiach.
Aron SZTARKMAN z Opatowa końca wojny doczekał w kryjówce na terenie gospodarstwa w Mydłowie.
Alter SZYMSZONOWICZ po ucieczce z likwidowanego getta w Opocznie ukrywał się we wsi Sędów.
Religijny Żyd Chaim WOLGELERNTER po likwidacji getta w Działdowie musiał kilkukrotnie zmieniać miejsce ukrycia. Jako jedyny nie przeżył wojny.
Każdy z nich wykazywał niezwykłą wolę przetrwania. Myśli o zemście, zachwyt nad światem przyrody, medytacje religijne i wiadomości z frontów pozwalały im trwać w nieludzkich warunkach mimo strachu i tęsknoty za najbliższymi, przełamywały apatię i podsycały instynkt życia. "Nic nie potrzebujemy. Tylko przetrwać ten czas", pisał Aron Sztarkman.