Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
Nostalgia. Rzecz o moich ukochanych
Kod kreskowy: 9788368472196
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor Małgorzata Kalicińska
- Wydawnictwo/Producent PORADNIA K
- ISBN 9788368472196
- Rok wydania 2026
- Data premiery 2026-05-20
- Strony 392
- Oprawa broszurowa
- Informacje o wydaniu Strony: 392
- GPSR: Producent Poradnia K Sp.z.o.o
- GPSR: Kontakt Poradnia K Sp.z.o.o Wilcza 25/6, 00-544 Warszawa, Polska Tel: 572442774 Email: poradniak@poradniak.pl
Opis
Nowa powieść Małgorzaty Kalicińskiej, autorki bestsellera Dom na głowie
Czy można zakochać się jeszcze raz w tej samej osobie? A jeśli to już nie jest ta sama osoba? I co zrobić, gdy znów odchodzi, tym razem na zawsze?
Małgorzata Kalicińska powraca z osobistą i bardzo poruszającą powieścią. Autorka zabiera nas w intymną podróż przez miłość tę pierwszą: niedojrzałą, tę drugą: najczulszą, i tę późną: rozsądną, ale nie mniej burzliwą.
Nostalgia to historia kobiety dojrzałej, wdowy, która próbuje poukładać swoje życie i uczucia. Między Warszawą a mazowiecką wsią, między przeszłością a teraźniejszością, między stratą a nadzieją odnajduje siebie na nowo. A przy okazji zadaje pytania, które dotykają nas wszystkich.
Czy wiosna naprawdę jest lepsza od jesieni?
Czy można być szczęśliwym bez dzieci?
Czy późna miłość ma jeszcze sens?
W tej powieści jest wszystko, za co czytelnicy kochają Kalicińską: czułość i ironia, zachwyt nad naturą, smak życia w jego najprostszych formach i emocje, które nie znają wieku. To nie są wspomnienia to pulsujące, intensywne tu i teraz.
Nowa książka autorki jest także opowieścią o odwadze, wychodzeniu ze swojej skorupy, niezgodzie na bylejakość i gotowości, by znów zaryzykować
Bo na miłość nigdy nie jest za późno.
FRAGMENT:
Może jeszcze gdzieś chodzi miły samotny mężczyzna, choćby i z drugiej ręki, i tęskni za mną, nie mając pojęcia, że istnieję? Może wpadniemy na siebie na stacji benzynowej, w przychodni, na targu, w necie.
Mnie jednak bardziej od burzliwej przygody zależałoby na tym, żeby pogadać ciepło i serdecznie, czasem wymienić niekoniecznie zbieżne opinie, zachwycić się zachodem słońca, podać szalik, pójść na spacer za rękę. Tak! Za rękę! To marzenie nastolatek wchodzących w czas miłosny i kilkudziesięciolatek, którym miłość odeszła albo umarła.
Filip miał takie duże i miękkie, ciepłe dłonie Zazwyczaj chodziliśmy, trzymając się za
ręce.
Namiętne uczucia? Motyle w brzuchu? Ekscytacja oczekiwania na randki? No nie wiem, czy mnie to jeszcze czeka, ale ponoć nadzieja umiera ostatnia. Może się jeszcze ktoś pojawi?
I tylko nie chciałabym nikomu zamykać oczu. Już wystarczy.