Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
Panienki. Szesnaście opowiadań erotycznych w.2
Kod kreskowy: 9788380113831
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor Janusz Zalewski, Marek Zalewski
- Wydawnictwo/Producent Warszawska Firma Wydawnicza
- ISBN 9788380113831
- Rok wydania 2024
- Strony 212
- Format 201x136 mm
- Oprawa broszurowa
Opis
"Panienki. Szesnaście opowiadań erotycznych" to tekst, którego erotyzm nie jest medycznie dosadny, ale też nie wstrzymuje się przed wstydliwym niedopowiedzeniem. Cielesność nie jest obok uczuciowości - mankament konstrukcyjny zbyt wielu polskich pisarzy, jest ona tak oczywista jak uczucia i, tak samo jak one, uskrzydlająca, a dla uważnego czytelnika - wzbogacająca.
Od redakcji
"Jak to się dzieje, że znawca i tłumacz poezji amerykańskiej, wielbiciel beatników i nauczyciel akademicki wykładający informatykę, pisze erotyczne opowiadania? Ten podtytuł wprowadza w błąd i w błąd nie wprowadza. Książka jest jakby utopią szczęśliwej zmysłowości i są w niej niemal wyłącznie momenty - tak w pokoleniu autora i moim nazywano sceny erotyczne w filmach. Gdyby jakiś purytanin dopatrzył się w niej pornograficzności, to by przyznał, że to pornograficzność poczciwa. Żadnej tu brutalności, żadnych obscenicznych słów, sama dobra energia, a panienka i nagusek wzbogacają ubogie polskie nazewnictwo. Będąc hymnem sławiącym kobiecość, a trochę gawędą w duchu oświeceniowym, opowiadania te zarazem mocno zakorzenione są w patriarchalności. Feministki powinny rozszarpać Zalewskiego jak Menady Orfeusza choć jego narratorowi (bohaterowi) na myśl by nie przyszło wyrzekanie się kobiet. Panienki albo pisane są serio i wówczas można im zarzucić naiwność i parę innych rzeczy, albo są dość przewrotnym żartem, o czym mogłyby świadczyć frazy takie jak precyzyjnie ułożony bukiet konwalii czy butelka grolscha poprawiła mi krążenie krwi w mózgu i zacząłem myśleć".
Bohdan Zadura