Przejdź do głównej treści

Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.

Pola ma Zespół Retta — wspieraj ją przy okazji zakupów, użyj kodu
Bezpieczna wysyłka
Darmowa dostawa od 249 zł
Przyjazna pomoc
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Przejdź do sekcji Opinie
ISP Modzelewski

Polska-Rosja czy czeka nas czwarta zdrada Zachodu?

Produkt dostępny

Bezpieczna płatność
14 dni na zwrot
Szybka wysyłka
Cena 132,00 zł
szt.
Zapytaj o produkt
Udostępnij

Cechy produktu

  • Autor dr hab. Witold Modzelewski
  • Wydawnictwo/Producent ISP Modzelewski
  • ISBN 9788367172684
  • Rok wydania 2025
  • Oprawa broszurowa
  • Informacje o wydaniu Strony: 286

Opis

Tytuł niniejszej książki pośrednio nawiązuje do znakomitego dzieła profesora Andrzeja Nowaka o pierwszej zdradzie Zachodu sprzed ponad stu laty, bezpośrednio po zakończeniu I wojny światowej. W naszym języku politycznym często nazywamy zdradądziałania kilku państw, zaliczanych przez nas do Zachodu, które w sporze polsko-rosyjskim nie wspierają nas lub wprost opowiadają się za przeciwną stroną. Pielęgnujemy od dawna przekonanie, że tych kilka państw jest zobowiązanych do bezwarunkowegowspierania nas wtedy, gdy zawita do nas zagrożenie ze Wschodu. My jakoby jesteśmy tu zobowiązani do bezkompromisowej wrogości w stosunku do Rosji. Każde, najmniejsze nawet odstępstwo jest również zdradą, tym razem domową, której nie można tolerować ani wybaczyć non possumus. Zachód oczywiście może nas zdradzić. To zależy od jego prerogatyw. Te zdrady jesteśmy obowiązani wybaczyć i pozostaniemy mu wierni. Semper fidelis. Dlaczego jednak tych kilka państw powinno działać na swoją szkodę, wspierając nas w naszych sporach, a nawet wojnach z Rosją? Tego nie wiem, a deponenci tej doktryny chyba nigdy nie wyjawili nam tej tajemnicy. Z tego, co mogę się domyślić, to Zachód nie powinien nas zdradzać z wdzięczności za naszą wierność wynikającą właśnie z przynależności do Zachodu. My nie zdradzamy, jesteśmy ulegli, gotowi w pełni podporządkować się oczekiwaniom i spełnić każde życzenie. To nasz obowiązek jako prawdziwych Europejczyków, oczywiście zachodnich. Europejska część owego Zachodu nieopatrznie wplątała się w konflikt z Rosją w obronie ukraińskiej kleptokracji i nie umie wyjść z tej matni. Nie stać jej na dalsze finansowanie tej wojny, na zbrojenia. A to wszystko jest konsekwencją fiaska polityki odstraszania Rosji. Korzystając z tej okazji, najważniejsze państwo Zachodu (USA) chce podporządkować sobie swój autonomizujący protektorat dzięki straszakowi w postaci zapowiedzi resetu w stosunkach z Rosją. Czy to już zdrada?

Bestsellery