Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
Szafa gra w.3
Kod kreskowy: 9788379985968
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor Stefan Wiechecki Wiech
- Wydawnictwo/Producent vis-a-vis Etiuda
- ISBN 9788379985968
- Rok wydania 2026
- Strony 218
- Format 197x131 mm
- Oprawa broszurowa
- Informacje o wydaniu Strony: 218
- GPSR: Producent Vis-a-vis Etiuda sp z o.o.
- GPSR: Kontakt Vis-a-vis Etiuda sp z o.o. Traugutta 16 b/9, 30-549 Kraków, Polska Tel: 600442702 Email: biuro@etiuda.net
Opis
Szósty tom Utworów powojennych najbardziej warszawskiego z warszawskich pisarzy Stefana Wiecheckiego Wiecha obejmuje felietony publikowane przez autora w latach 1953 i 1954.
Jak zwykle skrzą się humorem, jak zwykle niezwykły, obserwacyjny talent Wiecha objawi się niemal w każdym opowiadaniu. A trzeba wszak pamiętać o grze z cenzurą, którą wtedy prowadzić musiał autor. Wiech to Znawca, a może wręcz współtwórca warszawskiej gwary, choć on sam twierdził, że jedynie wiernie ją odtwarza, ograniczając się jedynie do oszlifowania jej, a czasami nadania jej formy nieco elegantszej, bo w jego książkach nie znajdziemy żadnego grubiaństwa (z ulubionym warszawskim kur... jego mać na czele), a mimo to oddaje w sposób niezwykły koloryt językowy warszawskiej ulicy.
A przy tym te jego opowiadania mają przecież także niezwykle ostry, krytyczny pazur wszak Wiech wytyka nam bezwzględnie nasze wady z pijaństwem i awanturnictwem na czele. O autorze niniejszego tomu pisał Michał Choromański: Uważam Wiecha za jednego z najlepszych polskich pisarzy współczesnych, niewyczerpanego w pomysłach i zajmującego wyjątkową postawę moralną. O Wiechu można nawet powiedzieć, że jest wielkim filozofem. A Maria Pawlikowska-Jasnorzewska dodawała: Wiech to gentleman, szalenie dowcipny, nigdy jadowity, często wzruszający. Jego felietony są wynikiem obserwacji bardzo uważnej, pracy w swoim rodzaju całkiem twórczej i na wskroś oryginalnej. Zaś Antoni Słonimski podsumowując twórczość Wiecha pisał: Wolę książkę, która ma niepoważne zamierzenia i poważne osiągnięcia, od dzieł, które mają poważne zamierzenia i niepoważne osiągnięcia.