Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
Trzeba było grać
Kod kreskowy: 9788383678009
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor Anne Sebba
- Wydawnictwo/Producent Literanova
- ISBN 9788383678009
- Rok wydania 2026
- Data premiery 2026-01-14
- Strony 416
- Format 152x214 mm
- Oprawa twarda
- GPSR: Producent Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
- GPSR: Kontakt Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków, Polska Tel: 12 61 99 500 Email: sekretariat@znak.com.pl
Opis
CZY W OBOZOWYM PIEKLE JEST MIEJSCE NA MUZYKĘ?
Gdy inne więźniarki stały na wielogodzinnych apelach w skwarze lub na mrozie, one wygrywały skoczne melodie. Ich marsze codziennie odprowadzały komanda do katorżniczej pracy, a potem witały wycieńczone kobiety, które niosły ze sobą zwłoki koleżanek. Eichmann chętnie słuchał ulubionych szlagierów w wykonaniu obozowej kapeli, a doktor Mengele wzruszał się przy utworach Schumanna.
Ich muzyka dla jednych była torturą, dla innych namiastką normalności.
Dla samych orkiestrantek wybawieniem od śmierci w komorze gazowej.
Historia dziewczęcej orkiestry z Auschwitz należy do najmniej znanych fragmentów obozowej rzeczywistości. Zespół stworzyła Maria Mandl bestia z Auschwitz. To jej chorobliwej ambicji, by kobiety dorównały kapeli z męskiego obozu, garstka więźniarek zawdzięczała przetrwanie.
Wszystkie grały, by przeżyć.
Anne Sebba zebrała rozproszone świadectwa, spotkała się z ostatnimi ocalałymi i odtworzyła każdą z mikrohistorii, które miały zostać zapomniane. Dzięki wnikliwej analizie źródeł stworzyła wielogłosową narrację, w której osobiste dramaty splatają się z tragiczną historią.
Muzyka pisał Primo Levi, ocalały z Auschwitz była odgłosem obozu, wyrazem jego geometrycznego szaleństwa. Dudniła w głowie jeszcze wiele lat po wyzwoleniu, nie dając o sobie zapomnieć. Wspomnienia bohaterek tej książki również nieprędko wyjdą czytelnikowi z głowy.
Piotr Paziński