Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
W imieniu Polski Walczącej T.6 Zagra-Lin równa...
Kod kreskowy: 9788382298567
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor Sławomir Zajączkowski, Krzysztof Wyrzykowski
- Wydawnictwo/Producent IPN
- ISBN 9788382298567
- Rok wydania 2024
- Data premiery 2024-01-17
- Strony 48
- Format 211x300 mm
- Oprawa broszurowa
- GPSR: Producent Instytut Pamięci Narodowej KŚZpNP
- GPSR: Kontakt Instytut Pamięci Narodowej KŚZpNP Janusza Kurtyki 1, 02-676 Warszawa, Polska Tel: 22-581-87-78 Email: sekretariat.ipn@ipn.gov.pl
Opis
W imieniu Polski Walczącej T.6 Zagra-Lin równa się odwet. Berlin 24 lutego, 10 kwietnia 1943 Wrocław 23 kwietnia 1943, Sławomir Zajączkowski, rysunki: Krzysztof Wyrzykowski
Rok 1942 - Niemcy nasilają terror wobec społeczeństwa polskiego. Dowództwo AK zdaje sobie sprawę, że nie może czekać na wybuch odległego w czasie powstania powszechnego. Musi przeciwstawić się okupantowi natychmiast. Trzeba podjąć działania bojowe, pokazać siłę organizacji i dać otuchę ludziom niezwiązanym z konspiracją. W maju zapada decyzja o utworzeniu na szczeblu Komendy Głównej AK Organizacji Bojowych Akcji Specjalnych o kryptonimie "Osa". To obok Związku Odwetu oraz Organizacji "Wachlarz" już trzecia struktura odpowiedzialna za tzw. akcję czynną. Późną jesienią 1942 r. zapada decyzja o sformowaniu w ramach "Osy" specjalnej komórki o kryptonimie "Zagra-Lin". Tworzy się straceńczy zespół ludzi gotowych do przeprowadzenia akcji odwetowych na terytorium wroga - w III Rzeszy. To garstka szczególnie zdeterminowanych i odpornych psychicznie żołnierzy konspiracyjnej armii polskiej, którzy umieli działać w całkowitym osamotnieniu na obcym i wrogim terenie. Już wkrótce dają znać o sobie udanymi zamachami bombowymi na dworcach w Berlinie, niemieckim Wrocławiu, Rydze i na wielu liniach kolejowych. Efekt psychologiczny tych jednostkowych akcji zarówno po stronie niemieckiej, jak i polskiej jest ogromny. Okupant już nie może czuć się bezpiecznie nawet u siebie - polska konspiracja w odwecie za popełnione zbrodnie jest w stanie dosięgnąć go wszędzie.