Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
W obronie kłamstwa
Kod kreskowy: 9788329100373
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor Paulina Kosznik
- Wydawnictwo/Producent HarperCollins
- ISBN 9788329100373
- Rok wydania 2024
- Data premiery 2024-11-13
- Strony 448
- Format 217x199 mm
- Oprawa broszurowa
- Klasa 16+
- GPSR: Producent HarperCollins Polska Sp. z o.o.
- GPSR: Kontakt HarperCollins Polska Sp. z o.o. Domaniewska 34a, 02-672 Warszawa, Polska Tel: +48 22 856 57 57 Email: info@harpercollins.pl
- GPSR: Instrukcje bezpieczeństwa brak
- GPSR: Ostrzeżenia NIE
Opis
Tamten wieczór w ogrodzie, wino, dogasający grill i rozgwieżdżone niebo. Nikt nie przypuszczał, że to ostatnie beztroskie chwile tej rodziny.
Alison nie wierzy, że Tracy mogła zabić Morgana. Ufa zapewnieniom siostry, której życie po śmierci partnera legło w gruzach. Jednak policja jest innego zdania i Tracy zostaje aresztowana.
Jedno ciało
Desperacko pragnąc udowodnić jej niewinność, Alison podejmuje prywatne śledztwo, pozbawione wszelkich zasad. Kilka niefortunnych decyzji sprawia, że demaskuje sekrety niemalże wszystkich swoich bliskich.
Kilka poszlak
Podejrzanych o zabójstwo jest coraz więcej - tak samo jak wątpliwości, czy Alison w ogóle powinna walczyć o dobre imię rodziny. Na jaw wychodzą bowiem tajemnice z młodości, niespodziewane romanse i skrywane uczucia.
Zero pewności
#kryminał #zbrodnia #morderstwo #harpercollinspolska
Byłam taka szczęśliwa.
Miałam najcudowniejszego narzeczonego pod słońcem.
Moja siostra - do niedawna samotna matka - w końcu otrzymała stałą pracę i ułożyła sobie życie z wartościowym mężczyzną, którego Nathan i Layla - jej dzieci - podobnie jak prawie wszyscy mieszkańcy Hanncom wprost uwielbiali. Nastoletnie latorośle Tracy świetnie radziły sobie w szkole i właściwie nie sprawiały żadnych kłopotów. Richard i Grace - ukochani rodzice, którzy do dziś opiekowali się mną i Tracy, mimo że byłyśmy już po trzydziestce - cieszyli się zdrowiem i wnukami. Ja z każdym miesiącem otrzymywałam coraz więcej zleceń, a biuro Chrisa znakomicie prosperowało, dzięki czemu standard naszego życia stale się poprawiał. W dodatku wszyscy mieszkaliśmy w bezpiecznym, s pokojnym miasteczku, oddaleni od siebie o zaledwie kilka mil. Czyż mogło układać nam się lepiej? [] Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że dzisiejszej nocy widzieliśmy się w tym gronie po raz ostatni.