Przejdź do głównej treści

Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.

Pola ma Zespół Retta — wspieraj ją przy okazji zakupów, użyj kodu
Bezpieczna wysyłka
Darmowa dostawa od 249 zł
Przyjazna pomoc
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Przejdź do sekcji Opinie
Pascal

Wyspy Zielonego Przylądka

Produkt dostępny

Bezpieczna płatność
14 dni na zwrot
Szybka wysyłka
Cena 53,65 zł
szt.
Zapytaj o produkt
Udostępnij

Cechy produktu

  • Autor Kamila Kowalewska
  • Wydawnictwo/Producent Pascal
  • ISBN 9788383173665
  • Rok wydania 2025
  • Data premiery 2025-02-12
  • Strony 304
  • Format 144x211 mm
  • Oprawa broszurowa

Opis

Wyspy Zielonego Przylądka. Archipelag żółwi, morabezy i Cesrii vory

Niezwykła wędrówka po barwnej codzienności, kulturze i muzyce.

Czy Wyspy Zielonego Przylądka naprawdę są zielone?

Jakie są związki Cesrii vory z Polską?

Co sprawiło, że mieszkańcy wysp nie biorą ślubów?

Kamila Kowalewska zabiera nas w niezwykłą podroż: z uroczych zakątków założonej w XV w. Cidade Velha na Santiago przez pustynię Viana na Boa Vista z piaskiem naniesionym z Sahary aż na najwyższy szczyt archipelagu, wulkan Pico do Fogo. Odkrywa niepowtarzalne dzieła natury, takie jak saliny w Pedra de Lume na Sal czy nietypowe formacje skalne Carbeirinho na So Nicolau. Wreszcie prowadzi swoimi ulubionymi ścieżkami po górach i dolinach Santo Anto.

Wyjaśnia, gdzie i kiedy można spotkać żółwie karetta, na czym polega gra w ouril, a także zdradza tajniki batuku, najstarszego gatunku muzycznego na wyspach. Opowiada o kreolskiej kuchni, sekretach wyspiarskiego karnawału, relacjach damsko-męskich oraz wątkach łączących Polskę i Cabo Verde.

Mała sala z przyciemnionym światłem. Kobiety siedzą na krzesłach w okręgu. Między nogami trzymają skórzane, owalne poduszki. Zaczynają na nich wybijać rytm. Jedna z kobiet zaczyna śpiewać, a pozostałe powtarzają jej słowa. Na środek wychodzi dziewczyna z biodrami przewiązanymi pano di terra. Zaczyna nimi poruszać w rytm muzyki. Melodia staje się coraz szybsza, taniec też przyspiesza. Na samym końcu ma się wrażenie, że tańcząca dziewczyna wpada w trans.

Ta muzyka to batuku, najstarszy gatunek muzyczny z Wysp Zielonego Przylądka. Publiczność jest zachwycona, a najbardziej Madonna.

Na występ batukadeiras w Lizbonie, gdzie gwiazda popu wtedy mieszkała, zabrał ją Dino d'Santiago, portugalski muzyk z kabowerdeńskimi korzeniami. Amerykankę oczarowała prostota muzyki i emocje bijące od tych kobiet. Oczarowała na tyle, że do albumu "Madame X" nagrała piosenkę "Batuka", a w teledysku do niej wystąpiły właśnie batukadeiras. Kilkanaście z nich uczestniczyło też w trasie koncertowej po Europie i Stanach Zjednoczonych promującej tę płytę.

Bestsellery