Zwykłe zakupy. Niezwykły efekt.
Wystaw opinię o produkcie
Znowu mieliśmy iluzję, że żyjemy. Dzienniki...
Kod kreskowy: 9788363444884
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest XYZ PROSTA SPÓŁKA AKCYJNA. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Cechy produktu
- Autor praca zbiorowa
- Wydawnictwo/Producent Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów
- ISBN 9788363444884
- Rok wydania 2025
- Data premiery 2025-11-12
- Strony 292
- Format 243x165 mm
- Oprawa twarda
- GPSR: Producent Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydóws
- GPSR: Podmiot odpowiedzialny Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów
- GPSR: Kontakt Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów ul. Nowy Świat 72 p. 160, 003-30 Warszawa, Polska Tel: 603257594 Email: jakub.petelewicz@holocaustresearch.pl
Opis
W czterech dziennikach i pamiętnikach publikowanych w tym tomie czytelnik znajdzie zapisy różnych doświadczeń Żydów w dystrykcie Galicja Generalnego Gubernatorstwa.
Autorami są ludzie młodzi i bardzo młodzi: gdy wybuchła wojna niemiecko-sowiecka, Rózi a Wagner miała 26 lat, Elza Binder i Szymon Strassler po 21, a Jerzy Urman - 9. Autorzy byli świadkami i ofiarami pogromów, żyli w żałobie po stracie bliskich w pierwszych masowych egzekucjach, walczyli o przetrwanie w gettach i kryjówkach.
Historia Zagłady w Galicji Wschodniej to ciąg wydarzeń, w którym niemal nie występują okresy względnego spokoju i stabilizacji, jakie można zaobserwować w pozostałych dystryktach Generalnego Gubernatorstwa. "Znowu mieliśmy iluzję, że żyjemy" - napisała Rózia Wagner w odniesieniu do okresu po deportacji 15 tysięcy Żydów lwowskich do Bełżca w marcu 1942 r. Jej rodzina ocalała i posiadała odpowiednie dokumenty zatrudnienia, była więc w dobrej sytuacji. Rózia miała jednak głębokie i uzasadnione przekonanie, że to potrwa tylko chwilę. Jej rodzina nie żyje naprawdę - ma iluzję, że żyje, bo każdy dzień może przynieść kolejną selekcję, deportację czy egzekucję. O każdym z autorów i bohaterów prezentowanych tekstów można powiedzieć to samo: żył(a) cały czas na wulkanie, który co chwila wybuchał, pochłaniając kolejne ofiary. Przerwy między kolejnymi wybuchami miały posmak nieprawdziwości, złudzenia, tymczasowości.